W Lublinie i Kościerzynie zainaugurują 11. kolejkę

🕔14.Listopad 2016, 21:29:32

2016.10.30 Lubin Pilka reczna PGNiG Superliga Kobiet sezon 2016/2017 Metraco Zaglebie Lubin - UKS PCM Koscierzyna N/Z Justyna Belter Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus  2016.10.30 Lubin Handball PGNiG Superliga women season 2016/2017 Metraco Zaglebie Lubin - UKS PCM Koscierzyna Justyna Belter Photo Pawel Andrachiewicz / PressFocus

W środę rozegrane zostaną pierwsze dwa spotkania 11. kolejki PGNiG Superligi kobiet. Ostatnią w tym roku serię zainaugurują piłkarki ręczne MKS-u Selgros Lublin, które zmierzą się z Akademiczkami z Gdańska, a także UKS PCM Kościerzyna, który podejmie Kram Start Elbląg.

11. kolejka / 16.11.2016 / godz. 18:00

MKS SELGROS
LUBLIN

vs

AZS ŁĄCZPOL AWFiS GDAŃSK

Mistrz Polski gościć będzie dobrze spisujące się w tym sezonie Akademiczki z Gdańska. Lublinianki wystąpią w roli faworytów i będą chciały sięgnąć po komplet, który pozwoli im na walkę o czołowe lokaty. Podopieczne Nevena Hrupeca, ze względu na panujący w tabeli ścisk, muszą bowiem liczyć się z każdym punktem.

Przyjezdne będą natomiast próbowały powtórzyć swoją dyspozycję z meczu z Olimpią-Beskid. Gdańszczanki same podkreślają, że stać je na więcej niż szóste miejsce w tabeli. Udowodnił to także początek sezonu, bowiem w pewnym momencie AZS Łączpol był nawet na fotelu lidera. Z meczu na mecz postawa podopiecznych Edyty Majdzińskiej wygląda jednak coraz lepiej. W środę wieczorem okażę się, czy są w stanie walczyć z najlepszymi.

11. kolejka / 16.11.2016 / godz. 18:00

UKS PCM
KOŚCIERZYNA

vs

KRAM START
ELBLĄG

Znajdująca się na dnie drużyna z Kościerzyny w ostatnim spotkaniu na własnym parkiecie w tym roku podejmie piąty w tabeli Kram Start Elbląg. Faworytem są oczywiście przyjezdne, które po ewentualnym zwycięstwie mogą umocnić się w czołowej piątce tabeli. Optymizmem napawa forma podopiecznych Andrzeja Niewrzawy, które po trzech kolejnych wygranych jadą do Kościerzyny pewne swego./span>

Gospodynie chciałyby natomiast zmazać plamę po ostatnim wyjazdowym blamażu z Energą AZS Koszalin. Przegrana różnicą dwudziestu czterech bramek nie przynosi chluby, a same kościerzynianki chciałyby o niej zapomnieć jak najszybciej. Najlepszym sposobem byłoby zwycięstwo przed własnymi kibicami. Cel ten wydaje się być jednak mało realny.

Podobne artykuły